Carp Team PL

SCORPION ZIG

Z cyklu "reporter na tropie" Paweł W przyglądał się Zigom firmy Scorpion

Zigs Scorpion zostały specjalnie zaprojektowane i intensywnie przetestowane w połowie karpi metoda Zig Rig.Wysokiej jakości materiały i wykonanie zapewniają ekstremalna trwałość,starannie dobrane haki zapewniają maksymalna wytrzymałość bez utraty pływalności.
Każde opakowanie składa się z 4 identycznych robali.
Dostępne w 6 różnych kształtach i kolorach:
Black Beetle



Green&Black Beetles


Black&Orange Hot Legs Ants


Black Snails



Black Tadpoles



Bloodworm


Poprawiony (poniedziałek, 14 maja 2012 18:03)

 

Zawody “Polonia Carp Cup”

Dwie ekipy z UK wystartowały w tegorocznych zawodach “Polonia Carp Cup” zorganizowanych przez “Polonia Carp Team” na zbiorniku Domaine Du Grande Rieu w Belgii. Były to ekipy Marcin Mrowiński/Krzysiek Mróz oraz Łukasz Korczewski/Konrad Kordasiewicz. W imprezie wzięło udział 17 ekip z Holandii, Belgii, Niemiec, Polski I UK. Zawody rozpoczęły się  impreza integracyjna w czwartek, przy świetnym jedzeniu jakie serwował z grilla Rafał i zimnym piwku przesiedzieliśmy do póznej nocy.

W piątek wszyscy w bojowych nastrojach stawiliśmy się na losowaniu.

 

Dzięki odrobinie szczęścia losujemy jako pierwsi, Lukasz wkłada rękę do koszyka I wyciąga nie chciana przez wszystkich 10tke, szybka decyzja, ponawiamy losowanie, Lukasz ponownie losuje I tym razem los się do nas uśmiecha bo Lukasz wyjmuje stanowisko nr 1. W trakcie losowania wkrada się dwukrotnie chochlik gdyż okazuje się stanowisko nr 18 zostało wylosowane dwukrotnie oraz  ze 4 teamów nie ma w koszyku w tym Marcina I Krzyska. Ponieważ miały być to zawody towarzyskie nikt nie robił z tego powodu większego problemu. Okazało się do rozlosowania zostały 4 dobre swimy wiec chłopaki z 4 teamów dogadują się miedzy sobą I zajmują wolne miejscówki. Marcin z Krzyśkiem siadają na 11 zaraz obok N iemców.

Zawody zaczynają się o 14, do wody wędrują pierwsze zestawy, na początku nie nęcimy, do wody na kilka godzin lecą single. Przed wieczorem donęcamy lekko łowisko i idziemy spać. Do rana nie mamy brań, natomiast ryba chodzi po wodzie na przeciwko Marcina I Krzyska, wysyłam chłopakom smsa, okazuje się ze mimo to ze ryba się spławia jak oszalała to nie żeruje i chłopaki tez są bez brania. Na godzinę 12 w sobotę prowadza Niemcy ze st 12 przed ekipa z Belgii ze st 9 I Holandii st 17. Rozmawiamy z Łukaszem co możemy zrobić żeby zacząć łowić, postanawiamy przejść mostkiem który oddziela nasze stanowisko od stanowiska nr 17 na wyspę i sprawdzić czy ryba czasami nie chodzi wokół wyspy. Ta decyzja okazuje się strzałem w 10!! Wychodzę na mostek uzbrojony w polaroidy robię kilka kroków I szok!!!!! Czarno od karpi!!!!! Wracam szybko na stanowisko, po konsultacji z Łukaszem i szybkim zapoznaniem się z regulaminem zawodów postanawiamy posłać jeden zestaw ostro w prawo w kierunku mostka. Żeby to zrobić zmuszeni jesteśmy wchodzić do wody , pędzę wiec do Marcina po wodery. Łowienie nie jest łatwe bo mamy po drodze mnóstwo weedu, wiszące nad woda gałęzie wierzby i mega wypłycenie z 1,5m na 40cm!!! Dowiązuje 7m strzałówkę z 45lb fluorocarbonu do 15lb Sublina i zestaw leci do wody. Zaczynają się strzały, są to małe ryby 5-6 kg ale ruszamy z punktami…

Mijają 24h zawodów i walczymy o 3 miejsce z 2 rybami. Nasze wchodzenie do wody wywołuje niezadowolenie u innych startujących zespołów przez co pojawiają się protesty, przychodzi do nas sędzia i zaczyna się dyskusja. Sędzia próbuje zabronić nam wychodzenia na wodę ale mu się to nie udaje gdyż brakuje mu argumentów bo w regulaminie nie ma punktu który zakazuje wchodzenia do wody aby zarzucić zestaw. W miedzy czasie Marcin z Krzyskiem oraz sąsiadujacy z nimi Niemcy zaczynają doławiać ryby, ich ryby są większe niż nasze co wiąże się z tym ze 3 ekipy są bardzo blisko siebie.

Marcin wysyła mi smsa ze potrzebuje wodery bo tez chce wchodzić do wody żeby dalej posłać zestawy, załamuje nas to trochę bo odcina nas to od możliwości wchodzenia do wody co wiąże się z końcem naszego łowienia w zatoce. Dzięki podpowiedzi Grzegorza udaje mi się jednak załatwić znowu wodery od chłopaków z Holandii(dzięki Wydra). Mija druga doba i pomalutku budujemy przewagę nad Marcinem i Krzyśkiem oraz Niemcami, łowimy 2 x 13 kilo i mamy w końcu branie z otwartej wody.

Ekipa z Holandii na stanowisku 17 wyraznie prowadzi. Ale my cały czas punktujemy i niwelujemy stopniowo ich przewagę. W niedziele wieczorem sędzia całkowicie zakazuje nam wychodzenia do wody gdyż sugeruje ze nasze zachowanie jest niezgodne z tzw "niepisanym regulaminem zawodów", sugerujemy mu nawet żeby nas zdyskwalifikował ale pozwolił łowić do końca zawodów. Sędzia dalej pozwala nam rywalizować w zawodach, sugeruje też żebyśmy przenieśli jednego poda na cypel który znajduje się jakieś 20 m w prawo w kierunku mostka i stamtąd próbowali się łamać. Ta rada ratuje nam życie, okazuje się idealnym rozwiązaniem. Możemy teraz postawić 2 kije pod mostkiem!! Zaczynają się systematyczne brania, na każdym ważeniu mamy komplety. Mamy już bezpieczna przewagę nad Marcinem i Krzyśkiem, pomalutku zaczynamy dochodzić ekipę holenderska z 17. Marcin z Krzyśkiem walczą bardzo dzielnie z Niemcami na stanowisku 12 idą dosłownie łeb w łeb!!.

W poniedziałek po ważeniu o 16 okazuje się już ze miedzy nami a holendrami z 17 jest jakieś 30kg na nasza nie korzyść. Na ważeniu o 22 mamy znowu komplet ale małych ryb a ekipa z 17 ma tylko 2 ryby…walczymy na maxa.

W nocy psuje się pogoda i pada ulewny deszcz. W trakcie tej ulewy Lukasz ma branie na kiju który stal na 140m od brzegu, ryba walczy bardzo dzielnie ale w końcu udaje się ją podebrać, wydaje się nam duża!!! Proponuje wsadzić ją szybko do worka i rano zważyć ale po 20min zmieniam zdanie. Ważymy rybę tak na oko bo okropnie zacina deszcz, waga wskazuje około 17kg. Rozmawiamy miedzy sobą ze musimy być już na prawdę blisko holendrów mamy tez nadzieje ze u nich trochę się uspokoiły brania. Umawiamy się ze wstaniemy o 5 rano I spróbujemy jeszcze przycisnąć do samego końca. Jesteśmy tak zmęczeni ze budzi nas dopiero branie na moim kiju około 7 rano z otwartej wody, ryba ląduje na macie, tez jest ładna na oko około 13kg. Wchodzimy z zestawami znowu na cypel (w żadna z nocy nie łowiliśmy tam, bo wynoszenie zestawów w nocy było niebezpieczne a miejscówka na cyplu była tak mała ze mieścił się tylko fotel i 2 wiaderka), od razu mamy brania, do 9 rano mamy już nad komplet, musimy pożyczać worki od sąsiadów(dzięki Marcin). Dzwonimy po sędziego. Sędzia waży ryby okazuje się ze ryba Łukasza wazy 16,8kg i jest jego nowym PB, moja ryba wazy 14,5kg mamy tez 10kg i 2 x 8kg.


Sędzia nie chce zdradzić co złowili ekipa z holandii. Do końca nic nie wiemy, mamy jeszcze kilka godzin do końca zawodów. Zestawy wracają znowu pod mostek ale brania ustały. Za piec 12 mam strzał z zatoki!!! Ryba walczy jak szalona i ląduje w weedzie, Lukasz przechodzi przez krzaki i w jakiś niesamowity sposób uwalnia rybę z weedu. Udaje się nam ją wylądować minute przed syrena kończącą zawody. Dzwonimy po sędziego na ostatnie ważenie. Sędzia wciąż nie chce nam powiedzieć jak wyglądają wyniki. Sfrustrowani są tez Marcin z Krzyśkiem którzy nie są do końca pewni czy udało im się przeskoczyć Niemców, wiedza tylko ze maja tyle samo ryb co oni. Pakujemy się i ruszamy na rozdanie pucharów, wiemy tylko ze ekipie z 17 brania się skończyły.

Czekamy na wyniki a cześć chłopaków nam już gratuluje. Sędzie czyta wyniki: Niemcy na 4 miejscu wiec Marcin z Krzyśkiem są trzeci!!!

Na miejscu drugim z wynikiem 250kg+ ekipa ze swimu 17 z największą rybą zawodów mirrorem 23,89kg !!!

MAMY pierwsze miejsce!!!!!


Z wynikiem 270kg+ na naszym koncie!!! Na naszym sukcesie zaważyło ostatnie 12h

Zawodnicy w sumie złowili ponad 100 karpi o masie ponad 1000kg!!

Mega zadowoleni i zmęczeni ruszamy w drogę powrotna, w trakcie której nie obywa się bez przeszkód. W Marcina vanie pada turbo, na 9 km przed tunelem musi stanąć bo brakuje mu oleju. Pomagamy chłopakom, przywozimy im olej ze stacji benzynowej. Wjeżdżamy razem na pociąg, po drugiej stronie czeka na nas laweta, wiec już na spokojnie dyskutujemy o zawodach.


Trzeba przyznać ze sukces smakuje tym lepiej ze udało nam się pokonać wszystkie przeciwności i udowodnić że potrafimy ruszyć głowa.

Na koniec podziękowania dla Roberta i Tomka z Polonia Carp Team za fajnie zorganizowana imprezę, panu sędziemu ze skrupulatne ważenie ryb i błyskotliwy reportaż na PCT, Marcinowi i Krzyśkowi za wodery oraz zaangażowanie a szczególne podziękowania należą się całej ekipie RYBY.NL bo dzięki Wydrze który pożyczył nam wodery cały czas punktowaliśmy a Grzegorz (uśmiechnięta twarz) i Marcin ze st 2 dotrzymywali mam towarzystwa oraz pożyczali worki na ryby.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

koNY

Poprawiony (sobota, 12 maja 2012 09:16)

 
Zaloguj
Find us on Facebook

Klubowe Rekordy
Polecamy

Kluby
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj116
mod_vvisit_counterWszystkie102925

We have: 2 guests online
Twoje ip: 38.107.179.227
 , 
Today: Maj 16, 2012
Pogoda UK
Pogoda Francja
Google Translate